Nagrody a rzeczywistość. Zbieżność czy kontrast?

Od wielu lat jesteśmy zasypywani – głównie za pośrednictwem „Nowinek Strońskich” – informacjami o zdobyciu kolejnych nagród przez naszą Gminę. Ilość wyróżnień ma wykreować w oczach mieszkańca wizję znakomitej sytuacji Gminy, jej dynamicznego rozwoju, zawdzięczanego oczywiście świetnemu zarządzaniu Burmistrza. Wyłania się więc obraz piękny, idylliczny, ale… No właśnie. Czy wytrzymuje on konfrontację ze strońską rzeczywistością dnia codziennego?

Ilość różnego rodzaju konkursów, rankingów, plebiscytów dla najlepszych gmin i kierujących nimi samorządowców nie jest duża. Jest ogromna, przez co mieszkańcom trudno odróżnić te naprawdę wartościowe od niewartościowych. Dlatego dla części gmin, w tym również dla Stronia Śląskiego, nagrody stały się pewnym fetyszem, na zasadzie: „startujmy gdzie się da, zbierajmy laury i kreujmy w ten sposób wizję Gminy jako krainy mlekiem i miodem płynącej”. Aby rzetelnie ocenić, czy ilość otrzymywanych nagród miarodajnie odzwierciedla poziom rozwoju Gminy czy zamożności jej mieszkańców, należy wyjść od prostego pytania:

W jaki sposób przyznawane są te nagrody?

Po pierwsze, wiele nagród gmina de facto może sobie „kupić”. Przykładem jest chociażby konkurs (program) Gmina Fair Play, w którym Stronie Śląskie otrzymało w 2012 r. certyfikat w kategorii „Gmina turystyczna”. Oczywiście nie za darmo – udział w obydwu etapach konkursu, kosztuje gminę naszej wielkości ok. 7500 zł netto (9225zł brutto). Oczywistym jest, że nie wszystkie gminy startują w tego rodzaju komercyjnych zabawach. Startuje w nich zazwyczaj niewielki odsetek spośród 2478 gmin w Polsce, zatem trudno tu mówić, że takie nagrody miarodajnie oceniają nasz stan rozwoju na tle innych gmin.

Innym przykładem jest godło „Teraz Polska”, na które również z naszych podatków poszły kolejne tysiące złotych (w 2013 r.). Po przyznaniu nagrody, pojawiały się argumenty władz Gminy, że wyróżnienie podniesie naszą wiarygodność, a tym samym pomoże np. przyciągnąć inwestorów. Być może kilkanaście lat temu, kiedy godło „Teraz Polska” miało jeszcze pewien walor ekskluzywności, można było uwierzyć w takie opowiastki. Na pewno jednak nie teraz, o czym świadczy spadająca liczba zgłoszeń do konkursu – w 2016 roku było ich łącznie 100 (ze wszystkich kategorii, albowiem godło dostają nie tylko gminy, ale przede wszystkim przedsiębiorstwa).

Po drugie, rozwińmy wątek, który już się pojawił: nawet jeśli udział w danym konkursie, plebiscycie czy rankingu jest bezpłatny, nie oznacza to, że biorą w nim udział wszystkie gminy w Polsce. Odbywa się to zwykle na następujących zasadach:

  1. Organizator konkursu przedstawia kryteria, na podstawie których przyznawane są danej gminie punkty (np. za ilość wydanych środków z funduszy unijnych, za opracowanie strategii rozwoju, za wydawanie gazety gminnej itd.);
  2. Gmina, jeśli chce dostać punkty, musi przedstawić organizatorowi konkursu dokumenty świadczące o spełnieniu danego kryterium;
  3. Najważniejsze! Jeśli dana gmina nie przyśle dokumentów, to nie otrzyma punktów – organizator konkursu nie bada bowiem samodzielnie, czy gmina faktycznie zrealizowała kryteria wymienione w regulaminie).

W efekcie, na czele rankingu są te gminy, które wysyłają dokumenty i „nabijają” sobie punkty. Na przykładzie rankingu Związku Powiatów Polskich, w którym Stronie Śląskie od lat „bryluje”, zobaczmy, ile gmin w nim uczestniczy. W 2015 roku, w kategorii gmin miejskich i miejsko-wiejskich zgłosiły się tylko 162 gminy (spośród nich, tak naprawdę tylko o 12 gminach można powiedzieć, że brały aktywny udział, wysyłając wszystkie dokumenty. Co najlepsze, rok w rok w czołówce są te same gminy!). Nawet jeśli doliczymy gminy wiejskie (podobna ilość) i miasta na prawach powiatu (ok. 60) to okaże się, że w konkursie wzięło udział raptem 400 gmin na blisko 2500. Niech za najlepszy przykład niepoważności tego plebiscytu świadczy fakt, że od lat ignoruje go taka gmina jak Nowa Sól, w której w ciągu ostatnich 10 lat bezrobocie spadło z 40 do 10%!, a inwestorzy (i tym samym nowi pracodawcy) walą drzwiami i oknami. Podobnie Kleszczów, jedna z najzamożniejszych gmin w Polsce. Ale nic to, kolejny dyplom dla Stronia zdobyty – ścian już brakuje 😉

Po trzecie, zdarzają się oczywiście rankingi obejmujące swym zasięgiem wszystkie gminy, tak jak ranking wykorzystania środków z Unii Europejskiej w latach 2004 – 2014, opracowany przez czasopismo „Wspólnota”. Niestety, tutaj kłania się sposób przedstawienia informacji na ten temat w „Nowinkach” („Jesteśmy w czołówce, 39. miejsce w kraju, szóste w województwie, pierwsze w powiecie), który przypomniał nam słynne dowcipy o Radiu Erewań. Ponieważ oprócz kategorii „miasta inne”, w rankingu funkcjonują jeszcze kategorie „gminy wiejskie”, „miasta powiatowe”, „miasta na prawach powiatu” i „miasta wojewódzkie”, to tak naprawdę Stronie Śląskie jest nie 39. w skali kraju, a 129., nie szóste w województwie, a dwunaste, i nie pierwsze w powiecie, lecz drugie (zdecydowanie najlepszy był Lewin Kłodzki). Wciąż wygląda to nieźle (wszak tutaj faktycznie ujęto wszystkie gminy), dlatego dziwimy się temu podkoloryzowaniu. Pamiętajmy też, że pozyskanie środków to dopiero początek – ważniejsze, czy zostały one wydane efektywnie, ekonomicznie, na dobre jakościowo, nie spartaczone inwestycje. W tych aspektach już tak różowo nie jest, co pokazały nasze publikacje w poprzednich numerach kwartalnika (np. sprawa lamp hybrydowych).

Jak widać, nagrody świetnie sprawdzają się w wielu samorządach, w tym również i u nas, do budowy mitu krainy mlekiem i miodem płynącej, bez żadnych wad, problemów i trosk. Gorzej, że nie wytrzymują naporu konkretnych pytań: Ilu inwestorów udało się dzięki otrzymanym nagrodom zainteresować i przyciągnąć? Ile nowych miejsc pracy powstało? Jak wpłynęło to na dynamikę wzrostu ruchu turystycznego? Nikt z władz gminy nie chce tego mierzyć, bo i po co?

Szczerze, wolelibyśmy, żeby Burmistrz mógł się pochwalić wyższą pozycją w rankingu zamożności samorządów (wysokość dochodów budżetu gminy w przeliczeniu na głowę mieszkańca: w kategorii miasta inne, 10 lat temu byliśmy na 91. miejscu, teraz – na 384). A jeszcze lepiej, w rankingu średniej wysokości dochodów mieszkańców (bo bogata Gmina, to bogaci mieszkańcy, którzy chcą tu zostać a nie gremialnie wyjeżdżać). W tych dwóch rankingach mamy jeszcze sporo do zrobienia.

PS. W kompleksowym rankingu za lata 2010-2014, przeprowadzonym przez firmę Curulis, obejmującym wszystkie aspekty funkcjonowania wszystkich gmin w Polsce (finanse gminy, rozwój gospodarczy, infrastrukturę i jakość życia mieszkańców), Stronie Śląskie uplasowało się… na 1675. miejscu. W podobnym rankingu dla powiatów, przeprowadzonym przez Newsweek, powiat kłodzki uplasował się na 295. miejscu na 380, czyli poniżej przeciętnej.

PS2. Była jedna wymierna nagroda z ubiegłego roku, którą chcielibyśmy postawić za wzór Chodzi o zwycięstwo naszej Gminy w konkursie Axel Springer Polska „Niezwykłe metamorfozy polskich samorządów”, w którym nagrodą główną było 500 000 zł na promocję Gminy w pismach i portalach wydawanych przez wydawnictwo (m.in. Newsweek, Fakt, Onet). W takich właśnie konkursach powinniśmy jako Gmina startować: gdzie otrzymujemy jako nagrodę gratyfikację finansową lub możliwość darmowego wypromowania gminy, a nie w takich, za które musimy sowicie płacić (jak wspomniana Teraz Polska).

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s